15.10.2021
Co poświęcą brytyjscy pracownicy, by zabierać psa do pracy?
Dorota Jastrzębowska
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pracodawcy w Wielkiej Brytanii już wiedzą, co byłoby największą motywacją dla podwładnych. Okazuje się, że chcą zabierać psa do pracy nawet kosztem innych korzyści.
fot. Shutterstock
Nowe badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazują, że co piąty pracownik wolałby zabierać psa do pracy niż mieć prywatną opiekę medyczną, elastyczne godziny pracy czy przyjęcia bożonarodzeniowe. Badania przeprowadziła Rover.com, największa na świecie sieć opiekunów zwierząt domowych. Pokazują one, z jakich profitów pracownicy byliby skłonni zrezygnować w zamian za możliwość korzystania z przestrzeni biurowej przyjaznej psom. Nie chodzi bowiem tylko o samo pozwolenie na przychodzenie do pracy z pupilem.
Gotowi zrzec się rocznej premii
Aż 65 procent opiekunów zwierząt domowych w Wielkiej Brytanii uważa, iż praca z psem poprawia ich samopoczucie. Dlatego 30 procent chętnie zrezygnowałoby z darmowej kawy lub herbaty, gdyby w zamian mogli przywieźć swoje zwierzaki do pracy. A 14 procent w tym samym celu gotowe byłoby nawet zrzec się rocznej premii! Co ciekawe, dwie trzecie właścicieli psów uważało, że będą bardziej zmotywowani do pracy w biurze przyjaznym psom niż w domu.
Zdają sobie sprawę z ryzyka, ale i tak chcą zabierać psa do pracy
Marząc o zabieraniu zwierzaków do pracy, opiekunowie zdają sobie sprawę z ryzyka związanego z obecnością czworonożnych towarzyszy w biurze. Ponad połowa właścicieli psów przyznała, że „mały wypadek” ich pupila w miejscu pracy byłby szczególnie krępujący. Ponadto niektórzy pracownicy obawiali się niektórych kłopotliwych psich zachowań, np. tego, że doświadczą „romantycznych pragnień” zwierzaków (33 procent).
Co oferują psom najlepsze brytyjskie firmy?
Sieć Rover.com opublikowała również listę najlepszych brytyjskich firm przyjaznych psom. Lista powstała po przeanalizowaniu form wsparcia i korzyści oferowanych opiekunom zwierząt domowych. Czynniki, które brano pod uwagę, obejmowały nie tylko to, czy psy mają wstęp do biura. Uwzględniono także płatny urlop okolicznościowy z okazji adopcji lub śmierci zwierzaka, „stypendium” na pokrycie kosztów związanych z posiadaniem czworonoga (takich jak ubezpieczenie) oraz udogodnienia w biurze: darmowe smakołyki, bramki czy legowiska dla psów.
Zwycięskie brytyjskie firmy, które pozwalają zabierać psa do pracy
Na szczycie listy znalazła się firma badawcza Attest, z wynikiem 4,38 na 5. Członkowie zespołu otrzymują do pięciu płatnych dni wolnych w wypadku adopcji nowego zwierzaka i do ośmiu tygodni elastycznego czasu pracy, aby mogli poświęcić dostateczną ilość uwagi nowemu członkowi rodziny. Firmy TaskRabbit i Itch zajęły kolejne miejsce z równym wynikiem 4,36. Pierwsza pokrywa swoim pracownikom – opiekunom zwierząt – pełne ubezpieczenie dla zwierząt domowych, a także przyznaje trzy dodatkowe dni płatnego urlopu, gdy adoptują nowego zwierzaka. Druga również oferuje płatny urlop z tej samej okazji, a także po śmierci zwierzęcia. Dodatkowo funduje nowemu psu prezent o wartości 50 funtów nie tylko na dobry początek, ale też na każde urodziny. Pracownicy mogą również skorzystać z dni wolnych od pracy, gdy chcą popracować jako wolontariusze na rzecz zwierząt. Ciekawe propozycje ma też m.in. firma CharlieHR, która przygotowała pokoje zabaw dla zwierzaków i park dla psów… na dachu.
Czy firmy powinny się godzić na to, by zabierać psa do pracy?
82 procent firm z tegorocznej listy najlepszych firm przyjaznych psom twierdziło, że te propsie działania pomogły przyciągnąć do nich nowych pracowników na konkurencyjnym rynku pracy. Około 30 procent dorzuciło kolejne benefity od marca 2020 roku, w reakcji na gwałtowny wzrost liczby zwierząt domowych podczas pandemii. Często wykraczają one poza bycie biurem przyjaznym psom. Obejmują wspieranie podwładnych (i ich zwierząt) wciąż pracujących w domu, a także osób rozważających plany powrotu do biura. Jest się czym inspirować, prawda? A jak to wygląda u was w pracy?
źródła: https://www.walesonline.co.uk, https://www.rover.com
Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".
Zobacz powiązane artykuły
03.04.2025
Dramat w powiecie tureckim. Mężczyzna znęcał się nad psem – zwierzę nie przeżyło
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Turku zatrzymali 54-letniego mężczyznę, który brutalnie znęcał się nad swoim psem. Świadek zdarzenia natychmiast zareagował i powiadomił służby. Niestety, mimo podjętej interwencji lekarzy weterynarii, zwierzę nie przeżyło.
undefined
27.03.2025
Animbulans – młodzież o wielkich sercach w walce o lepszy los dla zwierząt
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Już 29 marca Kraków stanie się areną wyjątkowej inicjatywy. Na ulicach miasta pojawią się wolontariusze z projektu Animbulans, organizujący zbiórkę funduszy na rzecz podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt KTOZ. Akcja potrwa od godziny 11:00 do 17:00 i będzie prowadzona w formie tradycyjnej oraz online.
undefined
17.03.2025
Jak się przygotować do adopcji psa ze schroniska? Na te rzeczy musisz zwrócić uwagę
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nowy członek rodziny nie zawsze reprezentuje gatunek homo sapiens. Zdarza się, że podejmujemy decyzję o powiększeniu grona domowników o reprezentanta gatunku canis lupus familiaris. Fundacja Viva! namawia wszystkich, którzy chcą mieć psa, aby go nie kupować, ale zdecydować się na adopcję zwierzęcia ze schroniska.
undefined