18.11.2018
Od lat opiekują się niepełnosprawnymi psami. Teraz sami potrzebują pomocy
Magdalena Ciszewska
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pani Jola uratowała w swoim życiu mnóstwo zwierząt. I nadal je ratuje, mimo że od jakiegoś czasu sama jest ciężko chora. Przytulisko, które prowadzi, ma niestety poważne kłopoty finansowe. Pospieszmy na pomoc Znajdkom!
fot. Facebook / Znajdki
Fundacja Znajdki ma przytulisko w miejscowości Krusze koło Tłuszcza w okolicach Warszawy. Filarem fundacji była i jest pani Jola. Przez wiele lat przywracała nadzieję porzuconym, chorym, skrzywdzonym psom. Opiekowała się nimi, leczyła je i uparcie szukała im nowych, prawdziwych domów. Teraz nadszedł czas, by pospieszyć na pomoc Znajdkom.
Na pomoc Znajdkom
Niestety pani Jola, serce fundacji Znajdki, osoba, dzięki której wiele porzuconych i cierpiących psów znalazło nowe, kochające domy, jakiś czas temu poważnie zachorowała.
Pani Jola zachorowała na nowotwór krtani. Coraz większą trudność sprawia jej mówienie, jedzenie. Jednak wciąż walczy i wszyscy wierzymy, że wszystko skończy się dobrze. Pomimo choroby wciąż opiekuje się zwierzętami (w tym kilkoma niepełnosprawnymi), karmi, sprząta, zawozi je do lekarza, do nowych domów, a w międzyczasie jeździ do szpitala na radioterapię – napisali na facebookowym fanpage’u wolontariusze fundacji Znajdki.
Pomoc bezdomniakom pociąga za sobą koszty. Fundacja Znajdki znalazła się bardzo trudnej sytuacji – wysokość długu w lecznicach weterynaryjnych za leczenie zwierząt wynosi obecnie około 25 tys. zł. Na jego pokrycie udało się dotąd zebrać 1,5 tys. zł, za co przedstawiciele fundacji są bardzo wdzięczni. Trzeba jednak pospieszyć na pomoc Znajdkom.
Nie rezygnują z ratowania bezdomniaków
Pani Jola, mimo ciężkiej choroby, nie potrafi odmówić pomocy potrzebującym zwierzętom. Zajmuje się też kilkoma zwierzętami niepełnosprawnymi, które wymagają całodobowej opieki. Są to między innymi: Sparki, Włodek i Albert – psy, które nie mają czucia w tylnej części ciała. Nie chodzą na czterech łapach, nie kontrolują swoich potrzeb fizjologicznych. Pani Jola dba o nie każdego dnia i dzięki niej mają szansę na normalne życie. Sparki został postrzelony z wiatrówki jako szczeniak. Śrut trafił w kręgosłup i od tamtej pory jego życie zmieniło się nieodwracalnie.
Żeby móc zajmować się tymi zwierzakami i je leczyć, fundacja Znajdki musi spłacić dług. W innym wypadku lecznice weterynaryjne mogą w końcu odmówić pomocy potrzebującym zwierzętom. Dlatego fundacja bardzo prosi, by pospieszyć na pomoc Znajdkom. Jej wolontariusze będą wdzięczni za każde, choćby najmniejsze wsparcie finansowe. Można je kierować na numer konta zamieszczony poniżej lub wesprzeć zbiórkę: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/przytuliskoznajdki
Bardzo przyda się też pomoc w codziennym funkcjonowaniu przytuliska – w sprzątaniu, karmieniu, wyprowadzaniu psów – zwłaszcza w tygodniu, ponieważ wtedy nie odwiedza Znajdek tak wielu wolontariuszy jak w weekendy. Pani Jola robi to praktycznie sama i bardzo, szczególnie teraz, potrzebuje pomocy.
FUNDACJA ZNAJDKI
Krusze 132
05-240 Tłuszcz
tel. 664 821 160
Bank PEKAO S.A.
Konto: 91 1240 1082 1111 0010 4867 8484
Dla przelewów zagranicznych:
IBAN: PL91 1240 1082 1111 0010 4867 8484
BIC: PKOPPLPW
albo PAYPAL przytulisko.jb@o2.pl
Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.
Zobacz powiązane artykuły
04.04.2025
Jak poprawić sytuację bezdomnych zwierząt? Sposobów jest wiele, potrzebne są tylko chęci
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
4 kwietnia przypada Dzień Bezdomnych Zwierząt. Wspaniale, gdyby w kalendarzu przestał istnieć taki dzień, a wszystkie zwierzaki miały dobre, kochające domy. Statystyki wskazują jednak na coś zupełnie odwrotnego – zjawisko bezdomności nie maleje, a wręcz pojawia się coraz więcej wyzwań. Rozmawiamy o tym z Natalią Karolak, specjalistką w zakresie weterynarii i bezdomności zwierząt, koordynatorką projektu Karmimy Psiaki w Fundacji Sarigato.
undefined
26.03.2025
Historia Szarika – 18 miesięcy walki o sprawiedliwość
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czasami sprawiedliwość potrzebuje czasu. Czasami o jedno psie życie trzeba walczyć miesiącami, krok po kroku torując drogę do lepszego jutra. Historia Szarika to dowód na to, że upór, zaangażowanie i determinacja mogą odmienić los nawet najbardziej skrzywdzonego zwierzęcia. To także przypomnienie, że nie możemy odwracać wzroku od cierpienia – bo tylko działanie ma moc zmieniania świata.
undefined
12.03.2025
Widzisz zaniedbanego psa? Dowiedz się, gdzie to zgłosić!
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Znęcanie się nad psami to nie tylko bicie! Głodzenie, brak leczenia i odpowiedniego żywienia także może być karany. Gdzie zgłosić zaniedbanego psa? Podpowiadamy.
undefined