03.06.2018
Codziennie wnoszą doga niemieckiego na 4. piętro. Kto? Drużyna Lita!
Magdalena Ciszewska
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lit ma 13 lat i jest prawdopodobnie najstarszym dogiem niemieckim w Polsce. Tak wielkie psy jak on żyją krótko, zwykle 7-8 lat. Lit jest więc rekordzistą. Ale w tym wieku dopadają zwierzęta różne dolegliwości. Litowi odmówił posłuszeństwa kręgosłup. By mógł wracać do domu na 4. piętro, powstała Drużyna Lita, która go tam wnosi.
fot. Doża Skarbonka
Opowieść o Licie zaczyna się w Szczecinku i na początku ma swoje dwuletnie cykle. Z tamtejszego schroniska Lit został adoptowany przez pewnego mężczyznę. Po dwóch latach opiekun psa dostał pracę za granicą, przekazał zwierzaka sąsiadce i już się nie pojawił. W jej domu dog spędził kolejne dwa lata. Pani zmieniła pracę i oddała Lita do schroniska. Stamtąd adoptowała go dziewczyna, której chłopak był pilotem. Po dwóch latach opuściła pilota, ale zostawiła mu Lita. Zawód pilota nie sprzyja opiece nad psem, więc ten trafiał często pod opiekę sąsiadów, znajomych i rodziny. No ale ludzie się buntowali, więc pilot oddał Lita pod opiekę Fundacji Ratujemy Dogi. I wtedy do Lita uśmiechnęło się szczęście, które później doprowadziło do tego, że powstała Drużyna Lita.
Po śmierci mojego doga Doriana w 2012 roku wypłakiwałam swój żal na internetowym forum Molosy. Był tam dział „dogi do adopcji”. Oglądałam foty, szukając choć troszkę podobnego doga do mojego żółteczka. Po około dwóch miesiącach odezwała się do mnie Fundacja Ratujemy Dogi z prośbą, czy nie wzięłabym na dom tymczasowy czarnego, siedmioletniego doga o imieniu Lit, który desperacko szukał domu. Bez namysłu zgodziłam się, bo pomyślałam „trzeba mu pomóc”. Przyjechał z Warszawy, czarny, z białym szerokim krawatem i białymi skarpetkami. Miłość w jego oczach od pierwszego wejrzenia, w moich wtedy jeszcze nie – pisze na dozaskarbonka.blogspot.com Małgorzata Frątczak-Sender.
Tak Lituś trafił do domu pani Małgorzaty i w nim pozostał, bo trudno jest znaleźć dom dla doga, a co dopiero dla starego doga z problemami jelitowymi, nie tolerującego innych psów i dzieci.
Kto wniesie Lita?
Nikt go nie chciał, chociaż bardzo mu współczuli. Każdy bał się, że za chwilę trzeba będzie się rozstać, bo stary pies i schorowany. I tak oto Lituś, najcudowniejszy Pan Dog, jest u mnie ósmy rok. Ma trzynaście lat. Miał być do czasu, aż ktoś się znajdzie, pokocha i zabierze. A został i jest, i będzie ze mną na zawsze. Lit to pies jednego pana, więc jestem dla niego całym światem – pisze Małgorzata Frątczak-Sender.
I tak sobie żyli w cudownej symbiozie, aż nadszedł 2017 rok i Lit zaczął mieć kłopoty z wchodzeniem na 4. piętro, a pewnego dnia wszedł na parter i po prostu padł. Pani Małgorzata przez dwie godziny szukała ludzi, którzy pomogliby jej wnieść go na górę. Weterynarz, który przyjechał później, nie gwarantował, że Lit będzie w ogóle chodził.
Zaczęłam szukać ludzi do wnoszenia psa, wkładałam karteczki z numerem telefonu za wycieraczki samochodowe na parkingu. W pracy, odbierając telefony służbowe, pytałam ludzi, pomagali koledzy z pracy, jakoś się kręciło, Lit raz dziennie mógł się porządnie wysikać. Nie było łatwo, bo bardzo trudno znaleźć cztery osoby dziennie do wnoszenia, ale mnie się udawało. Dzięki nagłośnieniu pomocy dla Lita przez fundacje dogowe, znaleźli się wspaniali ludzie, którzy codziennie przychodzą o 20. i wnoszą go na kocyku na czwarte piętro – Drużyna Lita. Bo po schodach schodzi sam, chociaż w skarpetkach, bo ma słabe nóżki i mu się ślizgają – pisze Małgorzata Frątczak-Sender.
Drużyna Lita rusza na pomoc!
Akcją pomocy przy wnoszeniu Lita kieruje Bernadetta Strumińska z Dożej Skarbonki. Skupia wokół Lita najwspanialszych ludzi o wielkiej empatii. Na Facebooku tworzą grupę otwartą, która nazywa się Drużyna Lita (https://www.facebook.com/groups/1512061825543362/?_rdc=1&_rdr). W jej skład wchodzi obecnie blisko 400 osób. Ustalają harmonogram na dany tydzień i każdego dnia wspólnymi siłami wnoszą psa na 4 piętro, zajmuje to około 10 minut. Do pomocy zgłaszają się osoby z całej Łodzi i miejscowości ościennych.
Dziękuję wszystkim, że tu jesteście i dołączyliście do Drużyny Lita, a teraz PODAJCIE TO DALEJ!!! Niech DOBRO RODZI DOBRO! Rozejrzyjcie się wokół, czy ktoś nie potrzebuje pomocy wokół Was, czy to człowiek, czy to zwierzę i stwórzcie własną Drużynę Lita, a my będziemy Wam kibicować oraz przesyłać dobrą energię!
Tak napisała Bernadetta Strumińska i naprawdę warto ten jej apel potraktować serio!
Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.
Zobacz powiązane artykuły
26.03.2025
Historia Szarika – 18 miesięcy walki o sprawiedliwość
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czasami sprawiedliwość potrzebuje czasu. Czasami o jedno psie życie trzeba walczyć miesiącami, krok po kroku torując drogę do lepszego jutra. Historia Szarika to dowód na to, że upór, zaangażowanie i determinacja mogą odmienić los nawet najbardziej skrzywdzonego zwierzęcia. To także przypomnienie, że nie możemy odwracać wzroku od cierpienia – bo tylko działanie ma moc zmieniania świata.
undefined
12.03.2025
Widzisz zaniedbanego psa? Dowiedz się, gdzie to zgłosić!
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Znęcanie się nad psami to nie tylko bicie! Głodzenie, brak leczenia i odpowiedniego żywienia także może być karany. Gdzie zgłosić zaniedbanego psa? Podpowiadamy.
undefined
25.02.2025
Bohaterowie zza ekranu: ludzie od zbiórek, o których się nie mówi
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W świecie, w którym systemowe rozwiązania nie nadążają za rzeczywistością, to właśnie darczyńcy i organizacje wspierane przez zbiórki stają się realnym ratunkiem dla zwierząt w potrzebie.
undefined