Jest jednak istotna różnica między niedźwiedzią przysługą, a faktycznym niesieniem pomocy tam, gdzie jest potrzebna. Chcesz pomóc zwierzętom przetrwać zimę? Zrób to mądrze!
Jak pomóc zwierzętom przetrwać zimę?
Dary dla schronisk
Ze zbiórkami dla schronisk bywa różnie. Każdy gest się liczy i komentowanie składu karmy jest kwestią drażliwą. Bo nawet jeśli karma jest słaba, to jednak psie żołądki nie będą puste. Co jest mniejszym złem? Podarować jej mniej, ale o lepszej jakości, czy więcej, ale z gorszych składników?
Można pójść na kompromis. Jedzenie jest ważne, ale można dać od siebie coś równie ważnego, zwłaszcza zimą. Niepotrzebne koce, ręczniki, pieluchy tetrowe, papierowe ręczniki czy szmatki na pewno zostaną szybko zużytkowane. Siano bądź słoma do wyścielenia niektórych bud też z pewnością znajdą zastosowanie i ogrzeją psy starsze, a przede wszystkim krótkowłose.
Zimą dość często są poszukiwane styropianowe budy, które służą za schronienie dla wolno żyjących kotów. Jeśli mamy do tego rodzaju pudeł dostęp, ale brak nam pomysłu, warto zapytać najbliżej działającej kociej fundacji lub w urzędzie miasta o zapotrzebowanie na taki materiał. Sprawdzają się!

Pamiętaj! Zanim zorganizujesz zbiórkę dla schroniska, kupisz kilkadziesiąt kilogramów karmy czy przywieziesz cały bagażnik darów, upewnij się, że dane schronisko na pewno potrzebuje takich rzeczy! Przykładowo w schronisku, w którym dla wszystkich psów gmina kupuje karmę ze średniej półki nie przyda się najtańsza karma marketowa. Większość schronisk nie przyjmuje też kołder z pierzem (psy rozrywają kołdry, a pióra mogą im zaszkodzić), starych misek ani smyczy flexi – po prostu nie mają dla nich zastosowania i muszą je wyrzucać. Utylizacja odpadów kosztuje, więc przynosząc do schroniska niepotrzebne rzeczy narażasz to miejsce na zbędne koszty…
Dokarmianie ptaków (nie tylko zimą)
Temat często poruszany i jeszcze częściej ignorowany. Zawarta w chlebie sól jest szkodliwa. I o ile łabędź czy kaczka ma masę wyrażoną w kilogramach, o tyle nastroszona sikorka waży zaledwie 16 gramów. Nietrudno o fatalne skutki nadużycia tej substancji.
O wiele mądrzej jest podzielić się ziarnem – dynia, słonecznik, płatki górskie, kukurydza, kasza – naprawdę jest w czym wybierać. A pieczywo o wiele bardziej przysłuży się gryzoniom. Oczywiście bez pleśni!
Resztki ze świątecznego stołu
Najczęściej lądują na trawniku pod oknem. Dla opiekunów psów „tropiących resztki” jest to prawdziwa udręka. Tymczasem marnowanie jedzenia też nie jest dobre. Najlepiej kupować mniej i jeść rozsądniej, ale w święta dla niektórych rodzin jest to niewykonalne. Bo stół ma być obfity.
Co więc robić? Przede wszystkim nie dopuścić, by jedzenie się zepsuło. Jeśli nie możemy go zamrozić, a nie damy rady zjeść, może warto podzielić się posiłkiem z którąś z instytucji charytatywnych. Lub bezpośrednio z osobą potrzebującą. Może znamy taką osobiście? A może niedaleko nas mieszka samotna starsza osoba, którą zwłaszcza zimą można byłoby się zainteresować?
Z kolei jeśli już jedzenie swoje odstało i sami boimy się je spożyć, ale nie jest jeszcze zepsute, można pomyśleć o zwierzętach w sposób rozsądny. Odleżałym pierogiem z pewnością zainteresuje się sójka lub sroka, kości i resztki mięsne lub czerstwe pieczywo można oddać w jakimś gospodarstwie, ośrodku rehabilitacji czy osadzie leśnej.
Przygotowanie do jazdy
Zimą jest zimno. Wiemy o tym my sami, spiesznie wsiadając do samochodów. Wiedzą też o tym koty szukające schronienia i źródeł ciepła. Jednym z nich jest silnik i nadkola aut. Dlatego jeśli naprawdę chcemy pomóc bezdomnym zwierzętom poświęćmy chociaż z minutę na zajrzenie pod samochód lub maskę. Uratować czyjeś życie to naprawdę brzmi dumnie.
Chcesz pomóc zwierzętom przetrwać zimę? Nie czekaj, reaguj!
Jak jeszcze możesz dbać o zwierzęta zimą? Nie bądź obojętny! Okres noworoczny to prawdziwa fala psów błąkających się po ulicach. Psów, które okazały się nietrafionymi prezentami lub które uciekły z powodu fajerwerków. Warto mieć w telefonie numer urzędu gminy, ekopatrolu czy też schroniska, aby w razie znalezienia psa, szybko zareagować.
Bo nie ma na co czekać, i reagować trzeba od razu. Również na widok psów głodzonych, bitych i przywiązanych do łańcucha, dla których zima to często walka o życie.